13.03.2015 - koncert w Rudzie Śląskiej

Wszystko na temat koncertów

Moderator: Moderatorzy

13.03.2015 - koncert w Rudzie Śląskiej

Postautor: edith » pn 02 mar, 2015

13 marca 2015 (piątek) o godz. 18.00 w Miejskim Centrum Kultury im. Henryka Bisty (ul. Piotra Niedurnego 69) w Rudzie Śląskiej odbędzie się koncert Universe


cena biletu: 25 i 20 zł
rezerwacja biletów: 32 248 62 40

zapowiedzi koncertu i wszystkie szczegóły można znaleźć tutaj:
http://www.mckrudasl.pl/index.php?optio ... &Itemid=38
http://www.universe.pl/app/webroot/v/wo ... uda-slaska


Zgodnie z obietnicą daną na czacie „mała” relacja z koncertu :oops:

Chociaż na koncertach Universe bywamy (ja i moja druga połowa) regularnie już od ponad dwóch lat to był to nasz pierwszy wyjazd do MCK im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej (w końcu się udało!). Pomimo piątku i to 13-go udało się nam dotrzeć na koncert bez przeszkód - pechowo było za to w drodze powrotnej, ale nie ubiegając faktów…

Koncert Universe zapowiadał już spory plakat nad wejściem do MCK, więc nie byliśmy zaskoczeni, że sala w dniu koncertu wypełniona została niemalże do ostatniego miejsca – jak zwykle wierni fani nie zawiedli :) .

Koncert rozpoczął się od niespodzianki, ponieważ na scenie zamiast członków zespołu Universe pojawiły się dwie Panie (Ala i Marzenka) w ludowych strojach oraz bodajże czterech Panów, czyli zespół Yejku z Chorzowa w pełnym składzie. Po tym jak rozbrzmiały pierwsze dźwięki w ich wykonaniu wyjaśniło się dlaczego zza zamkniętych jeszcze drzwi sali dobiegały takie niepodobne do Universe głosy :) .

Zespół Yejku zaprezentował kilka autorskich kompozycji. Nie zapamiętałam wszystkich utworów, ale posiłkując się tytułami z ich płyty pt. Etno-Miasto (kto wykazał się refleksem miał szanse zdobyć tę płytę w trakcie koncertu) usłyszeliśmy m.in.: Drzewo poznania, Córuś ty musisz, Bo niejeden chłopak, Oj chmielu, chmielu, Na środku pola.
Folkowe, wesołe, skoczne i wpadające w ucho utwory szybko rozgrzały publiczność i stanowiły ciekawy support przed koncertem naszych ulubieńców. Zespół Yejku stworzył naprawdę fajną atmosferę, za co wielokrotnie został nagrodzony dużymi brawami.


Następnie, po krótkiej przerwie, rozpoczęła się część wieczoru, na którą wszyscy tak bardzo czekali :). Najpierw, zachęcony brawami, na scenę wyszedł Henryk Czich, aby osobiście zapowiedzieć koncert. Tym razem występował bez „parapetu” ;). Po chwili dołączyli do niego pozostali członkowie Zespołu i w końcu rozległy się upragnione dźwięki utworów Universe.

Tego wieczoru Zespół postanowił przypomnieć zgromadzonej publiczności wybrane utwory z tegorocznego koncertu urodzinowego Mirka Breguły, który jak co roku odbył się 10 lutego w Chorzowskim Centrum Kultury, ale w odróżnieniu od wspomnianego występu ten koncert rozpoczął się od mocniejszych dźwięków. Na początek usłyszeliśmy Tacy byliśmy, następnie Muszę dalej żyć w jak zawsze brawurowym wykonaniu Wojtka Wesołka (uwielbiam!), później perełka, czyli Izabella w starszej wersji tekstowej.

Nie mogło zabraknąć ballad i spokojniejszych utworów, więc w dalszej części koncertu kolejno usłyszeliśmy: Jestem obok Ciebie, Co naprawdę we mnie śpi, Krajcok, Zacznij od dziś i Kocham Cię Ojcze, przy czym wydaje mi się, że Co naprawdę we mnie śpi i Kocham Cię Ojcze Zespół zaprezentował w nieco innych aranżacjach niż te, które znamy z płyt 8) . Przy Krajcoku czekała nas niespodzianka, ponieważ do Zespołu dołączył Andrzej Gąszczyk, czyli Papa Gonzo z Gangu Olsena i przepięknie zagrał na harmonijce (przypomnienie występu z CHCK-u). Z kolei podczas Zacznij od dziś p. Henio (tym razem wystąpił sam, bez Ewy Urygi) podszedł na skraj sceny, aby zaśpiewać jak najbliżej publiczności, a zapowiadając ten utwór wspomniał, że być może zostanie on nagrany w duecie – mocno trzymamy kciuki, żeby się udało!

Po chwili wyciszenia i refleksji czekał nas powrót do mocniejszych utworów. Na scenie ponownie pojawił się Papa Gonzo i gościnnie wykonał Kolorową gazetę, podobnie jak w CHCK-u, ze zmienionym nieco przez siebie tekstem. Następnie, już w wykonaniu p. Henia, usłyszeliśmy utwór, który zawsze mnie zaskakuje i zachwyca, czyli Chiny z niepowtarzalnymi, gitarowymi solówkami :) . To właśnie dzięki nim ten utwór za każdym razem brzmi inaczej.

W dalszej części koncertu Zespół przypomniał bardziej znane przeboje, czyli: Daj mi wreszcie święty spokój i W perły zmienić deszcz (moje ukochane „perełki”, od których rozpoczęła się dla mnie cała przygoda z Universe, zagrane tak żywiołowo, że ciężko było usiedzieć w fotelu, więc sporo osób wstało i skakało razem z Zespołem).
W tym miejscu nie zabrakło żartów przy odczytywaniu dedykacji z małej karteczki i przedstawianiu członków Zespołu (kto tak tupie? ;)).
Później chwila powagi i Hej Panie B. z dedykacją dla Mirka Breguły, niestety był to już prawie koniec koncertu…
Na finał koncertu Zespół tradycyjnie wraz z publicznością wykonał Wołanie przez ciszę podczas którego wszyscy wstali z miejsc, a p. Henio ponownie podszedł na skraj sceny, gdzie po chwili otoczyła go spora grupa dzieci. Pewien chłopiec zachęcony przez p. Henia spróbował nawet zaśpiewać do mikrofonu fragment refrenu :) .

Na zakończenie wspólny ukłon Zespołu i zaproszonych gości. Oczywiście nie obeszło się bez owacji na stojąco i gromkich braw (naprawdę bardzo długich). Po chwili Zespół w komplecie ponownie pojawił się na scenie i na bis usłyszeliśmy jeszcze Głupią Żabę jakiej do tej pory nie było :wink: , chociaż, jak zaznaczył p. Henio, ze względu na Wielki Post bisy tego wieczoru pierwotnie nie były przewidziane. I to był już nieodwracalny koniec koncertu… Szkoda, bo przy dźwiękach Universe czas tak szybko mija.


Dziękuję całemu Zespołowi za wyjątkowy, zagrany z dużym humorem, żywiołowy koncert. Świetnie się bawiliśmy i już nie mogę doczekać się kolejnego koncertu, na którym będę mogła być.


A co do naszego powrotu to faktycznie piątek 13-ego nie dał o sobie zapomnieć – najpierw sami pomyliliśmy drogę, potem zapytany starszy Pan źle nas pokierował w skutek czego uciekł nam autobus, a jakby tego było mało okazało się, że tramwaj, którym planowaliśmy jechać od niedawna ma zmienioną trasę… Koniec końców do domu w Bielsku dotarliśmy dopiero po północy, czyli ponad 2h później niż to pierwotnie planowaliśmy, ale nic nie było w stanie popsuć nam wyśmienitych nastrojów po koncercie :) .

Wybaczcie, że wyszło tak długo i miejscami może nieco chaotycznie, ale starałam się jak najwierniej oddać to co działo się na koncercie, chociaż i tak nie sposób wymienić wszystkiego. Na koniec dodam tylko, że z Rudy Śląskiej została nam wyjątkowa pamiątka w postaci plakatu z koncertu, wraz z autografami :D .
Dopóki jest nadzieja wszystko się zdarzyć może ...
Awatar użytkownika
edith
Gość forum
Gość forum
 
Posty: 13
Rejestracja: ndz 17 lut, 2013
Lokalizacja: Podkarpacie

Reklama

Teledyski Universe

zobacz koniecznie teraz!

Wróć do KONCERTY

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron